Gmina Wodzierady

Dożynki Powiatowe Chorzeszów 2007

Starościna Dożynek - Ewa Poszczyk

We Woli Żytowskiej był kawałek raju,
Gdzie Ewa mieszkała jak we wiecznym maju,
Który na Włodzimierz potem zamieniła,
Gdzie zamiast Adama Sylwestra skusiła,
Kiedy on po piwie spała w cieniu jabłoni,
Nagle przebudzony szybko przylgnął do niej.
Gdy listki figowe gdzieś nagle zniknęły,
Krystian i Dawidek stąd się właśnie wzięły.
Odtąd jej rok cały przygrywa orkiestra,
Kiedy to z nadzieją żyje do Sylwestra.
Przez to ma przydomek już jako synowa
słusznie o niej mówią - Ewa Sylwestrowa
Trzeba tu przypomnieć głośno jeszcze o tym,
Że z Sylwestrem mieć może przyjemne pieszczoty,
No a Włodzimierz jest do roboty.

 
Starosta Dożynek - Bartłomiej Bartczak

W straży ogniowej dobrze się czuje
I w Chorzeszowie on prezesuje.
Musi stąd ciągnąć jakieś profity,
Bo jest z jednostką wciąż mocno zżyty.
Skupuje świnie, a czasem byka,
kontaktu z rolą też nie unika
biznesem takim to kamuflaży,
By nie mówiono - "żyje ze straży".
- Jak rządzisz strażą? - gdy go spytacie
- Jak zawsze dobrze - mam to po tacie.
Taki przystojny nawet gramotny,
Ale cholera ... długo samotny.
Jednostki tutaj Zarządu głowa
By mogli mówić  - jest prezesowa.

 
Starosta Powiatu - Cezary Gabryjączyk

Wdzięczny jest to temat wszyscy mili goście,
Kiedy się obrywa łaskiemu staroście.
Może być sto rymów na samo "uje"
Bo wiem do starosty to wszystko pasuje.
Mało gospodarstwem swoim się zajmuje,
Bo często jak baba pichci i gotuje
Tak jak modny amant włosy swe żeluje
I się przez komórkę ciągle rozgaduje.
Dla zabicia czasu często też griluje.
A gdy do szkoły chodził to miał same … piątki.
Były to kariery właściwe początki.
To nie koniec rymów jest na samo "uje".
Kiedy dla swych wygód Skodę się kupuje,
To ją po godzinach się odpracowuje.
Za taką "reklamę" niech pięknie dziękuje,
A do piszącego urazu nie czuje.
Bo autor dołożył tu nie jedno „uje”.

 
Wicestarosta powiatowy - Michał Włodarczyk

Cóż to za bryka to audi cztery?
Patrzą pytają różne szofery,
I kolor ładny. A rocznik? Niezły!
Chyba te koła mało co wiezły.
Tak prawdę mówiąc dzięki tej bryce,
mógłby w Agencji być znowu wice.
Nie w towarzyskiej, ale rolniczej.
Chociaż? Ciekawe ma też oblicze.
Może dostanie kiedyś natchnienie
Szpanem z audicą błysnąć w terenie.
Apetyt, który tak pielęgnuje,
W Starostwie, widać że procentuje,
Gdy rolnikami się nie zadręcza,
Na nowej funkcji się nie przemęcza.

 
Wójt Gminy - Bożena Płonek

Gdy stoję przed Państwem to z radości płonę,
Gdy podaję fakty tutaj postawione.
To z powodu tego, że prawie od roku
Wszystko idzie w gminie w prawidłowym toku.
Gdy Bożena I objęła tu rządy,
Wnet ponaprawiała popełnione błędy,
I gdy się w wir pracy szalonej rzuciła,
Gmina już nie błądzi jak kiedyś błądziła.
Wszyscy oraz wszystko jest zadowolone,
Bowiem wreszcie mamy Gminę z zapłonem.
Jednak gdy tak trwamy w poczuciu ekstazy,
To do panującej mamy też urazy.
Koniaku nie przyjmie, wódki nie wypije
I nie potrzebuje łapówki niczyjej.
Chociaż głowy w piasek przed niczym nie chowa,
Czasem ustępuje, jest mało bojowa.
Pięścią w stół nie walnie, nie zaklnie, gdy trzeba -
Pierwszy z naszych wójtów, co pójdzie do nieba.
Gdy w gminie płeć brzydka jest krucha i słaba,
Tak się dziwnie dzieje, kiedy rządzi baba.
Jak przedtem też baba osiem lat rządziła
Wtedy z naszych chłopów uleciała siła.
I czekają chłopy w zniewieściałej gminie,
Że wreszcie Wójtowej noga się podwinie,
Gdyż gorszy horoskop jest na przyszłe lata –
Tylko świeża miotła tak dobrze zamiata.
 

Przewodniczący Rady Gminy Wojciech Augustyniak

Kto dotąd nie wiedział dzisiaj się dowie -
Drugie centrum Gminy jest w Magdalenowie,
Jak kiedyś w Magnusach albo w Dobruchowie.
Pan Przewodniczący znów na starych śmieciach.
Widać jak to odżył w przerwie czterolecia.
Znów pierwszy po Bogu, czyli po Wójtowej.
To jest zagrożenie od „wody sodowej”
Która czasem może do głowy uderzyć,
Jeśli ktoś za bardzo tylko w siebie wierzy,
Jest w motoryzacji on zawsze patriotą,
Ma dwa samochody nie chodzi piechotą.
I uznaje tylko co w Polce zrobione
Świadczą przecież o tym tarpan i polonez.
Gdy zabytkiem jedzie mandat mu nie grozi
W czasie gdy tarpanem truskawki rozwozi.
Kiedy wnuczka Zuzia tarpana dosiądzie
Wtedy on kosztować bardzo dużo będzie
Przystojny, otwarty, jest to chłop morowy.
Może trochę tylko mało postępowy.
Nie lubi komórki ani internetu.
I przez to oddalić może się od światu.
Ale wielka cecha go nobilituje
Nie poddał się Mirce no i nie gotuje.


Uzdrowienie Rady

Od wyborów nowa Rada
Bardzo dobrze Gminą włada.
Wiedzą obcy, wiedzą nasi,
Że to dzięki Szymczak Basi.
Z medycyną obeznana
Bardzo tutaj jest wskazana.
Gdy jest w radzie zaognienie,
Basia na uspokojenie
Szybko środek aplikuje,
No i Rada funkcjonuje.
To doktora są sprężyny,
By mieć wtyczką w Radzie Gminy.
Faktu takie jest podłoże,
Jak nie żona, siostra może.

 
Oblicza Madonny

Dzisiejsze Dożynki są bardzo wymowne.
Bowiem przypadają w dniu Święta Cudownej
Jasnogórskiej Pani, czyli Częstochowskiej -
Matki Narodowej i Królowej Polskiej.
Już od sześciu wieków, nam Czarna Madonna,
Jako swoi dzieckiem błogosławić skłonna,
Także zawsze wiernej jej braci rolniczej,
Poprzez parafialne niejedno Oblicze.
Chociaż jest mniej znana tak jak Narodowa,
W łaskiej kolegiacie Matka Powiatowa,
Nasze troski i prośby Synowi powierza.
Od czasów wielkiego prymasa kanclerza,
Już od pięciu wieków u Małyńskiej Pani,
Bywają z radością Jej wierni poddani.
W przepięknej świątyni, która w Kwiatkowicach
Cztery wieki stoi, znana w okolicach
Jak błękitna perła - Matka Pocieszenia,
Nasze trudne życie na lepsze odmienia.
Przy Czarnej Madonny prawie jak replice,
Trwają zawsze wierne Mikołajewice
 Podobnie się dzieje tak we Wrzeszczewicach
Gdy się w Jasnogórskie wpatrujemy lica
Tak wszystkie Madonny w okolicy Gminy
Naszej wiary i pracy tworzą podwaliny.
Za ten chleb świąteczny i pokarm codzienny,
Za owoce pracy przez upór niezmienny,
W dniu Twojego święta Jasnogórska Pani,
Wieniec Dożynkowy składamy Ci w dani.


Drodzy Państwo

Korzystając z dostojnego forum dzisiejszych
Dożynek Powiatowo – gminnych Chorzeszów 2007
pragniemy również podziękować naszej
służbie zdrowia za całoroczny
wkład i oddanie mieszkańcom naszego regionu.
W dziękczynnych symbolach dzisiejszego
Święta Plonów – chlebie i wieńcach zbożowych
wykonanych z tegorocznych zbiorów,
 obok ciężkiej pracy rolników, wyczuwa się
istotny udział wszystkich tych którzy
dbają o nasze zdrowie i samopoczucie.
Wyrazem naszego podziękowania
jest symboliczna wiązanka kwiatowa
i słowna


Wiązanka

Z czerwonej róży – Służba zdrowia
A w polnych kwiatach – rzesza ludzi,
Dla której kwitnącego dobra
Czerwona róża wciąż się trudzi.

                      ***
Niech ta wiązanka kwiatów skromna,
Która z wdzięczności jest przyczyny,
Choć może w pięknie jest ułomna
W podzięce jest za róży czyny.

                     ***
A każdy płatek z polnych kwiatów
To jest wdzięczności pocałunek
Kiedy się róży aromatu
Wypija uzdrowienia trunek.


Kanikuła

Krowy wciąż piktogramy na łące
Wypisują jak maszyny żrące,
Stonka na wieś znów spada jak z nieba
I biedronkom znosić ją więc trzeba.
W chleb zmieniają swe czyny żniwiarze,
A ich dzieła dokończą piekarze.
Znów nie jedna zakochana para
Statystykę podnieść się stara.
Narodowe wielkie grilowanie,
I nagminne trawy katowanie.
A pomidor z ogórkiem pospołu
Zapraszają do letniego stołu.
Manekinów brąz w słońcu skąpany,
Wirtualnym odzieniem przybrany,
W hipnotycznym śnie lata się tuła,
Gdy zmysłami rządzi kanikuła.