19.12.2005
Autor - Wiesław Bystry
Życiem żyć
"Niebo złote ci otworzę
W którym ciszy biała nić"
"Niebo złote ci otworzę
W którym >życia cienka< nić
Jak >maleńki maku< orzech"
Choć najmniejszy, też chce żyć. Żyć przez chwilę,
Żyć na wieki,
Żyć namiętnie,
Obojętnie,
Może wstrętnie,
Ale żyć!
Tylko żyć dzisiejszym czasem.
Czy z humorem,
Czy z hałasem,
Lub po cichu.
Głośno ryczeć,
Płakać w kącie,
Kochać mocno,
Nienawidzić,
Śmiać się,
Śpiewać,
Kochać znowu,
Wejść do grobu,
By zmartwychwstać po kryjomu,
Ze swym "ale"
Przed swym "z domu"
Ze swym "nie chcę",
"Nie mam komu".
Może jednak?
Boże pomóż!
Może dzisiaj po kryjomu.
Daj mi wiarę,
Daj mi męstwo,
Panie Boże daj zwycięstwo!
Może jednak?
Dziś mam komu
W moim domu?
W nowym domu.
W mym jestestwie?
Już dziś nie chcę
Po kryjomu.
Jawnie w oczy spojrzeć sobie.
Nie! Nie w grobie!
Może właśnie ufać sobie,
Wstąpić w siebie,
Może najpierw po kryjomu? Jutro jawnie,
Autor - Wiesław Bystry
Dożynki Gminne Wodzierady 2005
Lipcowy poranek
Gdy dostojne kłosy,
Lekko falujące,
Napiją się rosy,
Oddychają słońcem.
Rumian żółtooki,
Maki i kąkole,
Baranki obłoki,
Skowronek nad polem.
A chaber bławatek
Wysłannikiem nieba.
W nim święty dodatek
Przy wypieku chleba.
W objęciach motyla
Wiruje w przestworzach.
Upojna to chwila -
Żniw obfitych zorza.
Szanowni Państwo!
Sztuka wywiera trwały wpływ na nasze życie. Literatura jako jedna z jej podstawowych
części często daje się analogicznie przełożyć na płaszczyznę życia codziennego. Czy tak jest, oceńcie to Państwo sami!
Pani Wójt Grażyna Mazuchowska
Mickiewicz napisał poemat "Grażyna".
Taki sam poemat pisze nasza Gmina.
Mickiewicza Grażyna, co Litwiną była
Z Krzyżakami zaciekłe wciąż boje toczyła.
Nasza Polka z Łasku tęż bitwę wygrała,
Bo po referendum na stołku została.
Nadal się panoszy w Wodzieradzkim grodzie,
Czy chcesz czy też nie chcesz tutejszy narodzie
Gmina pisze poemat: różnie "za" i "przeciw"
A kadencja Grażyny i tak sobie leci.
Już gminnych Krzyżaków koalicja prysła,
Rzeka przeciwników jak na razie wyschła.
Lecz jej zwolennicy z naszej okolicy
(Mówiąc ordynarnie: ale to są "zdychy").
Przyznali podwyżkę - nie liczoną w setki lecz liczoną w dychy.
Wodzieradzka Rada
"Monachomachia, czyli wojna mnichów":
Znany to tytuł wiersza Krasickiego.
"Sesja Rady, czyli wojna kogutów":
Tytuł utworu zebrania gminnego.
Wszyscy dobrze wiedzą z jakiej to przyczyny
Najbardziej się dziobią tam dwa karmazyny.
Raz karmazyn Wojtek i karmazyn Andrzej tak się podziobali,
Że w prasie lokalnej rubrykę dostali.
Nikt tu ze zebranych nie popełni gafy
Gdy się ich zapyta też o paragrafy.
Pozostałe koguty czasem coś zapieją
A zaś dwie kokoszki od gdakania mdleją.
Trochę już ucichło na sesyjnej grzędzie,
Ale czy wiadomo, że tak zawsze będzie?
Starosta Pan Piotr Choiński
Tradycję rodzinną Piotrek podtrzymuje.
Od dawna z powodzeniem pięknie muzykuje.
W życiu bardzo dobrze widać mu się wiedzie
Gdy ma przerwę w graniu z nudów w pole jedzie.
Graj nam Piotruś graj!
Rozweselaj kraj!
Niech się bawi okolica,
W nogawicach i spódnicach.
W polu lepiej wszystko rośnie
Gdy przygrywasz nam radośnie.
Krowy dają więcej mleka,
Gdy muzyka na nie czeka.
Graj nam ciągle graj.
Niechaj tańczą więc ludziska
Na podwórkach, na klepiskach.
Czy to stary, czy też młody
Dla figury, dla urody.
Graj nam Piotruś graj!
Stwórz muzyczny raj!
Starościna Pani Renata Marczak
Gospodarska to jest córka –
Taka prawie to "doktórka"
Gdyż w ośrodku od lat wielu
Wiedzą wszyscy w jakim celu
Udziela się i pracuje.
Pacjent jej tam dobro czuje.
Lecz nas Reniu lecz!
Tyś nie jedno już widziała,
Medycyny powąchała.
Może byś się podszkoliła,
Czasem zastrzyk też zrobiła.
Jasnych Twoich włosów chmurka
To lekarstwo na choroby.
Wizyt naszych tam powtórka
Marzy nam się każdej doby.
Lecz nas Renia lecz!
Tyś dla chorób... miecz!
Przewodniczący Andrzej Gil
Widać się stara jak może chłopisko.
Efekty widoczne: na przykład boisko.
Jednak na dożynkach
Tuż pod koniec lata
Temat na docinkach głównie się oplata.
Mało kto pochwali coś, co jest dobrego.
Łatwiej jest wytykać słabe strony jego.
Mimo zawsze dobrych chęci
Jakieś słowo on przekręci.
Trochę w sobie zakochany
Lubi więc być doceniany.
l sprzeciwów też nie znosi
Gdy go czasem złość ponosi.
Mimo zawsze dążeń wielu
Czasem skręci on też z celu.
W domu żona
Przygnębiona
Gdy on sesją udręczony
Późno wpada w szpony żony.
Firma Granum
Firma Granum się rozrasta
Już podobna jest do miasta.
Piękne hale, samochody
To sukcesu nowe schody.
Wielka trójca na jej czele
Obstawiona rodzinkami.
Im jest dobrze jak w niedziele!
Gorzej z nami - rolnikami!
Pewna pani firmą trzęsie
Nam się jeżą skórki gęsie.
Lepiej się tam nie narazić
Zawsze groźnej pani Jadzi.
Jednak ciągle nas wciąż łączy takie krótkie słowo "mało",
Które długo nas już męczy, które zmienić by się zdało.
Nam jest mało, bo za licho nam wciąż płacą,
Im też mało, bo za wolno się bogacą.
Tak się ciągnie od lat wielu już ten związek moi drodzy.
Oni zawsze są na wierzchu, a pod spodem my ubodzy.
Choć się często nie zgadzamy
Lecz rozwodu nie szukamy.
Reduta Doktora
Przybyłem do ośrodka leczyć chore ciało
A przede mną już była kopa ludzi śmiało.
Samochodów przeróżnych ciągną się szeregi
Prosto, długo, daleko - po Leśnicy brzegi.
I widziałem doktora, (gdy w godzinę za późno przybył) głową skinął
I jak ptak w biały fartuch zaraz się owinął.
- Grażyna! Michasia! Renia! Pani Basiu! - sypią się rozkazy.
Przez godzinę zawołał "proszę" może ze dwa razy.
Potem małe dziecko jakieś chore było,
Dwóch lub trzech znajomych z tyłu się wkręciło.
Przez godzinę brzęczą znowu telefony:
Czasem do Doktora, czasem z jego strony.
Jakoś przed wieczorem trochę sfrustrowany
Dobrze przez Doktora wszędzie "osłuchany",
Z trzema receptami pędzę do apteki,
Żeby zalecone tam wykupić leki.
Pani Jola jak – zwykle – chociaż bardzo miła
I tak resztę kasy ze mnie wydusiła.
Widać w służbie zdrowia u nas działa mafia
Przytoczony przykład jak w dziesiątkę trafia.
Gdy tu nieboraku na kostusię czekasz
wspierają:
Lekarz
I aptekarz,
Wróciłem do domu, gdy już ciemno było,
Miało być mi lepiej, lecz się pogorszyło.
Dobra teraz rada pacjencie kochany:
Choruj będąc zdrowy i dobrze nadziany!
O ironio losu!
Ośrodek powinien dawać ukojenie
Lecz działa odwrotnie - ciała wyziębieniem!
Może pan doktorze stracić bardzo wiele
Jeśli pan nie zadba o swą klientelę!
Twierdzę tu stanowczo - choć z ironii drwinką:
Brać dwoje kaleson i kożuch z podpinką!
Czy ziarno zamiaru kiedyś zakiełkuje?
Program "ocieplenie" wreszcie wystartuje.
Działkowicze
Działkowicze, działkowicze!
Ile tu was? Nie policzę.
Zaraz z wami się rozliczę!
Wam hałasy przeszkadzają
Lub gdy nasze krowy srają
Kogut pieje, świnia kwiczy,
Waszych fochów nikt nie zliczy!
My od wieków są tu pany.
A wy? Naród przyszywany.
My z pradziada i z prababki.
A wy? - Naród słaby, rzadki.
Patrzcie ile w nas jest mocy
My to przy was dzień do nocy.
Komu źle tu? To do miasta,
Krótka mowa jest i basta!
Lecz gdy zimą was brakuje
Człowiek czasem też żal czuje.
Działkowicze, działkowicze,
Dosyć będzie tych wyliczeń.
Pijmy razem siostro, bracie!
A kto stawia? Wy stawiacie!
Finał po Bożemu
Dzięki Panie Boże za udane żniwa.
Gdy są urodzaje, dobra nam przybywa!
Dziękujmy proboszczom z całej naszej gminy
Za ich wkład duchowy, za ich dobre czyny.
Pewien znany proboszcz - znawca i koneser,
Na pewno dobrze święcił nam dzisiejszy deser.
Procentowy deser nim stanął na stole
Stanowił plantację i przestronne pole.
Żytko lub pszenica, chmiel czy też buraki
Oraz przede wszystkim na ten cel ziemniaki.
Niechaj więc zbadają: profesor lub docent
Wpływ wody święconej na zawartość procent.
Po co nam uczonych szukać dziś w potrzebie,
Sami to sprawdzimy, będzie nam jak w niebie!
P.S. czyli riposta
Pewna firma jest w porządku
Trochę tylko w niej wyjątków.
Kto? Nie powiem, nie broń Boże!
Autor cięgi dostać może,
Jak to tego lata było
Gdy dożynki się święciło.
Tak ludziska: brzydkie, śliczne
Dzielą się na: a publiczne
Oraz b - te niepubliczne.
Na publiczne można gadać,
O ich cechach rozpowiadać.
Lecz uwaga -niepubliczne,
Które najbardziej liczne
Gdy się weźmie je w obroty -
Autor może mieć kłopoty.
Bieli się riposty karta,
Którą tu ujawnić trzeba:
Ten kto nie zna się na żartach
Chyba nie jest godny nieba!
Imieniny:
Iwony i Dezyderego
Portal odwiedziły 39603 osoby
Aktualnie przebywa 7 osób